
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x800).
Zatrzymanie miłośnika kolei w Wałczu
|
| Opis: |
19.12.2025 |Wałcz| SM42-954 stojąca na torze nr 13 wałeckiej stacji gdzie ładowany jest tłuczeń na remontowaną linię 403 pomiędzy Wałczem, a Kaliszem Pomorskim.
Fotka dla uwagi, ale tak naprawdę to chciałem o czym innym.
13 grudnia do Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Szczecinie wpłynęło zgłoszenie od przechodnia, że w okolicach stacji Wałcz (a dokładnie na ogólnodostępnej rampie przy ulicy Kolejowej w Wałczu) spaceruje mężczyzna w zielonych dresach i patrzy się na tory.
Tak było. To był Michał Kowalczuk, 32 letni, cierpiący na zespół Aspergera, niepełnosprawny miłośnik kolei, który filmuje pociągi w Wałczu i okolicach od 15 lat. Posiada swój profil na kanale youtube i zna go większość mieszkańców Wałcza. Zna go również Komendant miejscowej Policji bo mieszkają na tej samej dzielnicy. Nawet ci co rzadko bywają w Wałczu, znają Michała bo przebywa on na stacji w Wałczu częściej niż nie jeden kolejarz. Michał tego dnia nie filmował bo na stacji ruch był znikomy, chociaż miał przy sobie kamerę. (zawsze ma). Tego feralnego dnia odpowiadając na wezwanie przechodnia przyjechało do Michała dwóch policjantów z wałeckiej KPP. Wylegitymowali go bez podawania przyczyny, po czym po konsultacji z przełożonymi, zapakowano go do radiowozu
i przewieziono na komendę. Chwilę wcześniej Michał zdążył zadzwonić do mamy, która będąc w domu szybko wsiadła w auto i pojechała na komendę. Tam jednak odbiła się od ściany i nie została wpuszczona do syna. Michałowi zabrano telefon komórkowy i kamerę oraz pozostawiono
w odosobnieniu przez około 2 godziny. W tym czasie w obecności jego matki policjanci udali się do mieszkania w celu przeszukania Michała pokoju. (bez nakazu) Policjanci zabrali dwa twarde dyski do weryfikacji po czym wrócili na komendę. Matka w dalszym ciągu nie została wpuszczona do syna.
Policjanci zadzwonili również do pracodawcy Michała i zapytali wprost czy Michał jest ukraińskim szpiegiem? (Michał pracuje w pralni w Zakładzie Aktywizacji Zawodowej w Wałczu) Po 4 godzinach spędzonych na komendzie, Michał rozpłakany został wypuszczony do domu, sprzętu natomiast nie oddano, nie postawiono również żadnych zarzutów.
Michała mama jednak postanowiła walczyć o swoje prawa. Powiadomiła o zaistniałej sytuacji lokalne media, napisała skargę do Komendanta Wojewódzkiego Policji, powiadomiła Prokuraturę, Rzecznika Praw Obywatelskich, prasę i tv. Spisała zaistnałą sytuację i rozesłała ją gdzie tylko się da. Od znajomych po lokalnych miłośników kolei. Michałowi nie postawiono zarzutów, ani nawet go nie przesłuchano. Zatem w jakim celu zabrano go na komisariat, nie wiadomo? Skoro jest osobą szeroko znaną w mieście, odpowiadał na pytania funkcjonariuszy obecnych na miejscu, nie złamał przepisów.
Rzecznik prasowy wałeckiej kpp nie rozwiała serii pytań, czekamy więc na rozwój wydarzeń.
To już kolejne zatrzymanie w Zachodniopomorskiem. Nie dawno w taki sam sposób został potraktowany miłośnik kolei w Szczecinie, kolejny prawdopodobnie w Stargardzie.
Po tej interwencji wałecką stacją codziennie patrolują SOKiści ze Szczecinka wspólnie z żołnierzem WOT.
linki do artykułów do przeczytania:
https://info-walcz.pl/milosc-do-kolei-zakonczona-policyjna-interwencja/
https://www.fakt.pl/wydarzenia/walcz-policja-zatrzymala-niepelnosprawnego-pasjonata-kolei-rodzina-oburzona/g266yk5?utm_source=copy-link&utm_medium=social&utm_campaign=share-button
https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,32478679,policja-zatrzymala-niepelnosprawnego-milosnika-kolei-godziny.html |
| Słowa kluczowe: |
SM42, SM42-954, Wałcz, D29-403, Zachodniopomorskie, jesień, 2025, zatrzymanie, policja |
| Data: |
21.12.2025 07:52 |
| Wyświetleń: |
4861 |
| Wielkość pliku: |
345.8 KB | 1200x800 px |
| Dodał: |
Robert Nowicki |
|
| Producent: |
Canon |
| Model: |
Canon EOS 700D |
| Czas ekspozycji: |
1/320 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/8 |
| Czułość ISO: |
200 |
| Data wykonania: |
19.12.2025 10:21:15 |
| Ogniskowa: |
144mm |
|
| Komentarze |
Sedzia Czeslaw
21.12.2025 10:42
|
W ostatnich kilku latach miałem parę spotkań z pracownikami kolei, którzy wieszczyli swoje prawidła o zakazie robienia zdjęć, natomiast zawsze pytani o konkretne podstawy prawne poddawali się. Jednak widać po doniesieniach medialnych, że w ostatnich miesiącach nie tylko interweniuje policja, ale też robi to w sposób delikatnie mówiąc nieadekwatny. Coraz bardziej tak nieinwazyjne hobby jest obarczone zagrożeniem zatrzymania czy rekwirowaniem sprzętów. Zawsze jako argument dostaje się śpiewkę pod wezwaniem "takie mamy teraz czasy". Ale właśnie jakie? Rosja jest zagrożeniem? No jest. I będzie za 10 i za 20 lat. To nie może być powód, aby dożywotnio przestać robić zdjęcia, bo a nuż ktoś sobie stwierdzi, że jeśli ktoś sobie stoi dziesiątki minut w widocznym miejscu w okolicy torów to na pewno ma złe zamiary i jest szpiegiem tylko akurat za mało łebskim, żeby się ukryć. Jestem w zarządzie jednego z większych stowarzyszeń zrzeszających pasjonatów kolei i zastanawiam się jak jako społeczność możemy się chronić przed tak idiotycznymi konsekwencjami realizacji swoich pasji. Pierwszą rzeczą, którą robię to małe plastikowe legitymacje klubowe, aby każdy robiący zdjęcia miał ją zawsze w portfelu. Może przynależność do organizacji będzie argumentem dla służb, aby nie podejrzewać kogoś o szpiegostwo. Ale w sumie nie wiem, co zrobić więcej. Obawiam się, że za chwilę to pójdzie w stronę PRLu, gdzie fotografowanie kolei będzie prawnie zakazane i będzie trzeba ubiegać się jako stowarzyszenie o pozwolenie na robienie zdjęć. |
|
ep07drago
21.12.2025 16:01
|
Cyrk to mało powiedziane. Proponuję zakaz używania aparatów, telefonów, kamer itp na terenie całej Polski, skoro każda osoba poruszająca się w miejscach publicznych z którymś z tych urządzeń jest potencjalnym rosyjskim szpiegiem ! |
|
ep07drago
21.12.2025 16:06
|
PS: Zastanawiam się kiedy któryś "mądry" polityk każe nam zamknąć wszystkie galerie kolejowe bo mogą one zostać wykorzystane do rosyjskich celów. |
|
pozdze
21.12.2025 23:37
|
Wszystko fajnie, ale nie ma czegoś takiego jak ogólnodostępna rampa kolejowa. I za łażenie po niej można dostać mandat od SOK. Ja na miejscu chłopaka podałbym ich do sadu o odszkodowanie. |
|
KKP
22.12.2025 00:48
|
Inna sprawa, że miłościwie panująca nam władza (bez względu jakiej orientacji politycznej), jakby chciała, to mogła by tę kwestię rozwiązać systemowo. Jest taki wynalazek jak mObywatel, można by w nim zrobić funkcję "miłośnik fotografii kolejowej", wówczas fotograf się rejestruje w tej funkcji, idzie na foty to ją aktywuje, włącza lokalizację GPS, i jak służby mają zgłoszenie o "szpiegu w zielonym dresie" (sic! to jest dobre) , to natychmiast sprawdzają w systemie i widzą, że po stacji kręci się polski obywatel Kowalski, który od kilku lat fotografuje, i służby miały kilka lat czasu, żeby jegomościa zweryfikować, choćby z użyciem AI. Przecież podobne rozwiązanie działało w czasie pandemii, gdzie osoby na kwarantannie były monitorowane przez mObywatela. |
|
Robert Nowicki
22.12.2025 13:03
|
@pozdze. Otóż jest takie coś jak ogólnodostępna rampa kolejowa. W Wałczu jest!
Korzystają z niej klienci sklepu mrówka i jej pracownicy. Korzystają z niej kierowcy ciężarówek traktując jako swoisty parking, korzystają mieszkańcy z psami, miejscowy naczelnik stacji, podróżni idący na pociąg, klienci pobliskiego sklepu Dino i setki innych osób w tym policjanci na przerwie, SOKiści parkujący służbowe auta, autobusy i mogę tak wymieniać dziesiątki przypadków... |
|
Radek Kazimierowicz
23.12.2025 08:04
|
@Robert Nowicki
To że coś jest traktowane jako ogólnodostępne, nie musi oznaczać, że jest takowym realnie, w świetle prawa. Przykład - to że ktoś nie ma ogrodzenia przy posesji nie oznacza tym saymym, iż trawnik przy tej posesji jest wybiegiem dla psów sąsiadów, bo ktoś sobie tak uznał.
A to, że służby działają w wielu przypadkach nadgorliwie i nieadekwatnie do danego przypadku, staje się nagminne w tym kraju. Szkoda że w wielu innych aspektach władze [niezależnie spod jakiego szyldu[ nie są tak przejęte sprawami. |
|
Jaco
23.12.2025 14:07
|
A mnie zastanawia, jak taka triada: Policja, WOT i SOK powinni przenosić broń automatyczną? Ostatnio widzę dowolność: jeden idzie do interwencji z podróżną bez biletu (!) i niesie ją w taki sposób, że mało sobie stopy nie odstrzeli, inny dość niechlujnie na ramieniu, a broń buja się na plecach poziomo "rażąc celownikiem podróżnych na peronie", jeszcze inny w taki sposób, że prawie celuje w swoich kolegów? Zwracam uwagę na ten temat dlatego, że o ile interwencje tych służb są nieprzemyślane i można by tutaj doktorat napisać to ich zachowanie na peronach także jest do kitu... Domyślam się, że broń jest zabezpieczona, ale nawet laik zauważy, że ci ludzie mają ją w rękach chyba pierwszy raz od wielu lat! Po co straszyć ludzi i przypominać wspomniania ze Stanu Wojennego? Tak, ja pamiętam jako łepek patrole na osiedlu co 200 - 300 m z Kałachami, gdzie ludzie spoglądali na tych ZOMO'wców ukratkiem przez firankę. Różnica polegała na tym, że ZOMO miało broń ostrą. Czy w tym kierunku ma to zmierzać? |
|
Jaco
23.12.2025 14:21
|
Pomysł KKP wydaje się bardzo rozsądny, choć i tak nie unikniemy dziwnych sytuacji, bo patrol powie, że nie miał dostępu do systemu i woleli lepiej przyjechać, bo przecież podróżny w składzie PKP IC jadącym 120 km/h dobrze wie, że widział przez 1,5 sec. szpiega (nawet słyszał jego akcent), a nie stracha na wróble, a co dopiero MK... Głupie mamy społeczeństwo... Wiele osób nawet nie wie, że MK istnieją. Smutne to...
Tutaj odnoszę się do wypowiedzi Vce Prezesa PKP SA z 17.11.2025:
"To bardzo niebezpieczna sytuacja dla transportu kolejowego i w związku z tym przede wszystkim prosimy, i zwracamy się do maszynistów i do kierowników pociągu, aby jadąc po trasie, obserwowali, czy gdzieś w pobliżu torów nie kręcą się jakieś podejrzane osoby i żeby każdy taki incydent zgłaszały odpowiednim dyspozytorom... PKP SA apeluje też do pasażerów pociągów. Każdy, kto zauważy coś niepokojącego, np. podejrzane samochody, powinien poinformować o tym policję". |
|
Piotr Matusiak
24.12.2025 20:26
|
Kolejny przykład niekompetencji, działania wbrew prawu i przeciw zwykłemu obywatelowi przez polskich policjantów. Chłopakowi należy się odszkodowanie oraz przeprosiny a funkcjonariuszom jakaś forma nagany. Ale jak wiadomo sprawa pewnie zostanie zamieciona pod dywan. |
|
|
|
|
|
|