
|

To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1800x1227).
Careful With That Train, Eugene
|
| Opis: |
Film o tej podróży, wszystkie znaczniki czasowe w tekście odnoszą się do niego: https://youtu.be/-Ia7pIMQPp4?si=ztIACuGHYj-kaz7W
Ta historia zaczęła się nocą gdzieś w Albanii. Aktywnie planowaliśmy naszą podróż do Grecji. Przypadkowo natrafiłem na zdjęcie opuszczonego pociągu w górach, nad którym przebiega nowa linia kolejowa. Zdjęcie pochodziło z 2010 roku, a po sprawdzeniu stanu tego miejsca w latach 20-tych odkryłem, że ten złom został usunięty, a linia przechodząca nad nim została opuszczona. Badając ten odcinek bardziej szczegółowo, znalazłem bohatera tego zdjęcia - wyprodukowany na Węgrzech dla toru 1000 mm pociąg spalinowy A6470.
Oczywiście, pierwsze, co przychodzi na myśl, gdy znajdziesz coś interesującego i opuszczonego daleko od cywilizacji, to astrofotografia. Ten obiekt naprawdę nas zafascynował, a po szybkiej weryfikacji fazy księżyca i położenia Drogi Mlecznej w tym miejscu, od razu stał się głównym celem podróży. Tak bardzo, że aby zdążyć sfotografować to miejsce zanim wzejdzie księżyc, zdecydowaliśmy się od razu wyruszyć z Albanii na Peloponez, całkowicie zmieniając plan podróży.
(Krótka uwaga historyczna: Kiedyś to miejsce stanowiło linię kolejową biegnącą wzdłuż krawędzi wąwozu, po czym następował nawrót i podróż w przeciwnym kierunku, coś jak wiadukt. Później Grecy przeznaczyli duże środki na budowę wiaduktu, a dawna pętla obrotowa stała się miejscem postoju starego taboru kolejowego. Jednak już po kilku latach linia została zamknięta :)
Jak wygląda ten wąwóz z wiaduktu, możecie zobaczyć na końcu filmu, od 9:23, a także o 7:37 można zobaczyć samą stację, wagony, które po osunięciu się skał zablokowały drugie wejście i dalej do 9:23 proces wyjazdu z wąwozu za dnia oraz jak wygląda wiadukt z boku.
Jeśli chodzi o pociąg: to dzieło fabryki GANZ-MAVAG (łatwo to zgadnąć po nadwoziu), widziałem też opuszczone M41 na torze 1435, więc możliwe, że do Grecji trafiło coś jeszcze z Węgier.)
I tak, po kilku dniach dotarliśmy na miejsce, zmierzch zapadał, jechaliśmy drogami polnymi. Nie mieliśmy wtedy jasnego planu, jak dotrzeć do pociągu spalinowego, ale wiedzieliśmy jedno - musimy dojechać do niego samochodem jak najbliżej, mimo że nie było drogi od wiaduktu do samej stacji, czyli musieliśmy jechać po opuszczonej linii kolejowej. Moment wjazdu na linię kolejową został uchwycony na filmie, który zaczyna się od tego momentu, więc nie będę go powtarzać. Warto zauważyć, że musieliśmy wycinać dużą ilość roślinności, a w jednym z takich momentów zgubiliśmy piłę (moment: 4:28), przez co roślinność przed pociągiem musieliśmy wycinać łopatą (7:01).
Jeśli chodzi o samo zdjęcie, pomysł na wewnętrzne oświetlenie i lampy buforowe/przednie reflektory pojawił się już podczas planowania podróży. Realizacja tego nie była trudna - lampy buforowe to czołówki, reflektor - telefon przykryty koszulką, światło w kabinie - telefon położony ekranem do sufitu z żółtym światłem na ekranie, a światło w wagonach to ja biegnący z telefonem, na którym świeci się żółty kolor. Aby uzyskać taki efekt, musiałem przebiec cały pociąg w 13 sekund. Na dachu, nawiasem mówiąc, też jestem ja (zdjęcia są sklejone), pomysł założenia okularów przeciwsłonecznych i czytania książki przyszedł spontanicznie. Na początku chciałem zrobić ujęcie, jak mój kolega rzuca krzesłem, ale okazało się, że stanie z krzesłem przez 13 sekund bez najmniejszego ruchu to dość trudne zadanie. Nadwozie podświetlone jest latarką telefonu.
Jak można zauważyć w komentarzach, było wiele wariacji i niektóre były nawet obrobione, przez co w postprodukcji trudno było wybrać kadr do publikacji ;)
Również naprawdę zaskoczyła mnie ilość graffiti, biorąc pod uwagę, że ten pociąg znajduje się dosłownie pośrodku niczego.
Dziękuję współtwórcom tego zdjęcia: Pawłowi (oświetlenie zewnętrzne i koordynacja ruchów/światła) oraz Vesta (wydawał dźwięki przypominające skrzypienie metalu, co mocno dodawało klimatu i inspiracji).
Dodatkowe zdjęcia można znaleźć w komentarzach, a także link do materiałów zza kulis opublikowanych wcześniej tutaj: https://wrphoto.eu/details.php?image_id=57661&mode=search
I tak, bez Pink Floyd znowu się nie obyło :D |
| Słowa kluczowe: |
Grecja, Greece, Peloponez, wąskotorówka, A6470, GANZ-MAVAG, Syrtis |
| Data: |
06.09.2024 16:40 |
| Wyświetleń: |
1576 |
| Wielkość pliku: |
1.9 MB | 1800x1227 px |
| Dodał: |
Lev Pavliuk 96 |
|
| Producent: |
SONY |
| Model: |
ILCE-7M4 |
| Czas ekspozycji: |
13 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/2.8 |
| Czułość ISO: |
4000 |
| Data wykonania: |
05.08.2024 02:09:51 |
| Ogniskowa: |
28mm |
|
| Komentarze |
Lev Pavliuk 96
06.09.2024 16:42
|


|
|
Mares
06.09.2024 20:31
|
Jestem pełen podziwu dla twoich pomysłów, realizacji i historii, które opowiadasz. Pięknie żyjecie i realizujecie marzenia :) SUPER! |
|
Hubert Steczko
06.09.2024 22:14
|
Patrzę na zdjęcie, czytam opis, a w tle leci najnowszy singiel Gilmour'a - Luck and strange :D |
|
Kospal
06.09.2024 22:22
|
Nieziemskie ujęcie. Niezłe zabytki i to pośrodku niczego. A wykonanie to już kosmos :D Aż nie mogę oczu oderwać. Oj masz potencjał na napisanie co najmniej książki :) |
|
Lev Pavliuk 96
06.09.2024 23:02
|
Dziękuję wszystkim za opinie!
@Hubert Steczko
Dziś dopracowywałem ostatnie szczegóły na zdjęciu, słuchając tego albumu (zabawne, że wyszedł w urodziny Watersa). Nie mogę się doczekać koncertów w październiku |
|
Tadzik
08.09.2024 21:19
|
Kapitalne! |
|
Tomasz Suszka
09.09.2024 08:42
|
Całe wykonanie, przygotowanie wszystkich szczegółów itp. Imponujące! |
|
|
|
|
|
|
|

|