Strona główna | Nowe zdjęcia | Kategorie | Mapa zdjęć | Komentarze
O galerii | Regulamin | TOP 100 | Użytkownicy | Kontakt
Rejestracja | Zapomniałem hasła | Autologowanie »

Strona główna ›› Szukaj ›› SU45-013

SU45-013

To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x729).

SU45-013
Opis: 04-01-1997 Szczytno.
Ostrołęcka SU45-013 z pociągiem osobowym 51734 Szczytno - Ostrołęka w mroźny styczniowy dzień mija zabudowania byłej parowozowni Szczytno, wówczas już zajmowanej przez kolejowych drogowców.
Słowa kluczowe: SU45, SU45-013, 301Db, osobowy, D29-035, PKP, Szczytno, warmińsko-mazurskie, zima, skan
Data: 06.03.2020 10:42
Wyświetleń: 3629
Wielkość pliku: 380.7 KB | 1200x729 px
Dodał: Bodek

Dalej »


Mapa

EXIF Info
Data wykonania: 04.03.2020 11:20:47

Komentarze
Łukasz Żuk



06.03.2020 11:10
Nie mam pytań 8-).
Sebula



06.03.2020 11:50
Ale klimat, mega :)
Przemyslaw Saraczyn



06.03.2020 14:04
Ale czadowe zdjęcie.
Szymon Suliński



06.03.2020 15:10
Coś wspaniałego! Ciężko oderwać oczy od tego zdjęcia...Jeszcze kilka miesięcy przed wykonaniem fotki SU45-013 służyła w Sierpcu, gdzie uzyskała widoczny na czole herb sierpeckiego browaru oraz żółte pasy na bokach niedługo po powrocie z naprawy rewizyjnej i zamontowaniu elektrycznego ogrzewania, oraz przemianowaniu z SP45 na SU45.
Kospal



06.03.2020 15:59
Ale piękne wspomnienie ! Ten fiat coś wspaniałego. Teraz o takiej zimie już możemy pomarzyć
Maciej Biesek



06.03.2020 19:22
Ale piękne zdjęcie. Musiał być niezły mróz.
krzysieksn61



06.03.2020 21:58
Na całe szczęście powrócą pociągi ze Szczytna do Ostrołęki, linia jest obecnie po 20-u latach rewitalizowana. Wozimy tutaj FPL-m na tę linię do stacji Chorzele tłuczeń na tory z Dolnego Śląska.
Frost



06.03.2020 22:02
Skład składem, ale tych zim, to najbardziej szkoda... :|
Bodek



06.03.2020 23:57
Miło że zdjęcie się podoba. Dzięki Panowie :)
Zima wbrew pozorom nie była jakoś bardzo sroga. Śniegu było może z 5 cm, ale był ostry mróz, przez co wszystkie drzewa, krzaki, trawy itp. były pokryte piękną, grubą, szadzią.
Tego dnia składy na trasie Ostrołęka - Szczytno oraz na przebiegającej przez Szczytno linii Olsztyn - Ełk miały w większości po 4 wagony i SU45. Podczas tego dnia fotografowałem tam m.in. SU45-138 i 243, a poza tym SU46-010 z pośpiechem Gdynia - Ełk. Ze zdawką przyjechała SM42-1133.
Ja natomiast przyjechałem tam pierwszym porannym pociągiem z Nidzicy przez Wielbark, który zestawiony był z SP42-086 i trzech ryflaków. Pociąg był pełen dzieciaków jadących do szkół w Szczytnie i wielu osób zmierzających do pracy. Po kilku godzinach skład ten przeszedł na pociąg 9644 do Olsztyna.
Na linii do Nidzicy były wtedy już chyba tylko dwie pary pociągów, a na dworcu w Szczytnie działał bufet, w którym zjadłem śniadanie i zaliczyłem pierwszą tego dnia kawę. To były fajne czasy!
krzysieksn61



07.03.2020 09:39
Bodziu aż miło się czyta te Twoje wspomnienia, ile to takich pięknych wypraw każdy z Nas zaliczył - prawda ?
To była inna kolej inne czasy bez wielkich marketów, internetu i komórek i jakoś sobie radziliśmy z cegłą w torbie(rozkładem) ale za to jakie wrażenia i wspomnienia. A jakie zdjęcia.....
Lukasy



07.03.2020 11:22
Ech, coś wspaniałego! No i te wspomnienia :)
Skibajot



07.03.2020 12:56
Bardzo zacne wspomnienie!
Jaco



07.03.2020 13:11
@Bodek: zdjęcie rewelacja i wspomnienia także:) Tęsknię za tamtymi składami i stacyjkami pokroju Szczytna, gdzie przy okazji faktycznie były bufety. Wówczas budynek stacyjny żył jakimś życiem. Duże bary mnie nie kręciły, a szczególnie ówczesny Wars na dworcu Warszawa Wschodnia... Brrr...
@krzysieksn61: tak, każdy z nas ma setki wypraw za sobą i jeszcze więcej wspomnień:)
Łukasz Żuk



07.03.2020 13:27
Czytają Twoje wspomnienia aż by się chciało zobaczyć fotorelację z tego dnia... :)
Bodek



07.03.2020 22:25
Kontynuując wspomnienia z tego wyjazdu, dopisuję jeszcze kilka zdań - tytułem uzupełnienia.
Pamiętam, że bardzo zależało mi na przejechaniu pociągiem trasy Nidzica - Wielbark - Szczytno, a kursowały tam wtedy już tylko dwie pary pociągów - jedna wcześnie rano - do Szczytna przyjazd był chyba coś koło 7:30 lub nawet o 6:30, a druga po południu. Wyprawa dla samego przejazdu byłaby mało satysfakcjonująca, bo po południu szybko robiło się ciemno, więc zdecydowałem, że pojadę tym pierwszym porannym kursem z Nidzicy, a dzień wykorzystam na zdjęcia w Szczytnie i okolicy.
Z Gdyni wyjechałem około 23:00 nocnikiem Kołobrzeg - Warszawa i dojechałem nim - o ile dobrze pamiętam, do Mławy (lub Działdowa), gdzie na dworcu spędziłem pół nocy, słuchając z walkmana* muzyki Vangelisa, Oldfielda i Jean Michaela Jarre'a, która wtedy bardzo mnie jarała.
Około 4 rano odjeżdżał stamtąd kibel do Olsztyna, więc nim dojechałem do Nidzicy, a tam przesiadłem się do skomunikowanego pociągu do Szczytna w postaci SP42-086 z trzema ryflakami.
Pamiętam, że podróż w ryflaku, w którym działało jedynie oświetlenie awaryjne, czyli mocno przyciemnione, zrobiła na mnie jakieś takie magiczne wrażenie. Trasa pociągu wiodła głównie przez lasy a na jego trasie było bardzo mało przystanków, więc pociąg jechał niczym nocny express zatrzymując się z rzadka na przystankach o tajemniczo brzmiących nazwach jak Muszaki, czy Napiwoda. Mimo wczesnej pory podczas każdego postoju do pociągu dosiadały się kilkunastoosobowe grupki pasażerów - głównie młodzieży. W efekcie do Szczytna trzywagonowy pociąg przyjechał pełen ludzi.
Gdy wysiadłem było jeszcze ciemno, więc pierwsze kroki skierowałem do dworcowego bufetu i tam przesiedziałem pewnie z godzinę przy kawie. Było strasznie zimno, więc ciężko było zdecydować się na wyjście, ale przecież po to tam jechałem całą noc.
Ruch pociągów w Szczytnie nie był zbyt intensywny, ale chyba jednak nieco większy niż dziś, a poza tym był bardziej zróżnicowany, bo kursowały jeszcze pośpiechy do i z Ełku, osobówki do/z Ostrołęki oraz jedna zdawka - nie mam pojęcia skąd dokąd. Zdjęć zrobiłem więc przez cały dzień może z 15. Niestety większości z nich do dziś nie widziałem, bo są ciągle na niezeskanowanym negatywie, ale kilka już mam - po latach miło sobie na nie popatrzeć i powspominać.
Do domu wróciłem popołudniowym pośpiechem Ełk - Gdynia - padnięty, ale na swój sposób szczęśliwy. Czasy wcale nie były lepsze niż teraz, choć kolej niewątpliwie była ciekawsza. Lepsze natomiast było to, że miałem 25 lat i taka wyprawa nie była wtedy dla mnie jakimś mega wyzwaniem.
*) Młodsi użytkownicy WRP mogą nie wiedzieć czym był walkman, więc wyjaśniam, że to ówczesny odpowiednik niedawnej eMPetrójki (MP3), tylko 10 razy większy, bo musiał zmieścić kasetę magnetofonową. Mój miał też wbudowane radio :)
Jaco



08.03.2020 10:40
@Bodek: kasety magnetofonowe też potrzebują definicji:) Ja zaszedłem w nich na tyle daleko, że kupowałem Denony lub Maxele z nośnikiem metalowym lub chromowym... Hmmm, teraz to już nikt nie skuma o czym piszę...;)
Wracając do tematu: moje wyprawy kiedyś były podobne i nie raz, aby nie zimować na jakiejś nawet dużej stacji jechałem dalej, aby zabić czas i wracałem potem. Fakt, że legitymacja PKP pomagała w tym i to bardzo.
Andrzo



09.03.2020 11:59
@Szymon Suliński
Tu raczej chodziło o herb Sierpca a nie samego browaru, choć faktycznie wyczytałem, że od 1990 zmieniono go na inny.



W poszczególnych kategoriach znajdują się zdjęcia zarejestrowanych użytkowników galerii. O zgodę na wykorzystanie zdjęcia należy poprosić konkretnego autora.

Powered by 4images version 1.8 | Copyright © 2002-2026 4homepages.de
© World Rail Photo 2005-2026 | Template by World Rail Photo 2016