
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x800).
WyBarejowany dworzec główny
|
| Opis: |
9.09.2017 r. IC "Mieszko" z Gdyni do Wrocławia zatrzymał się na stacji Bydgoszcz Główna. Od niepamiętnych czasów wszystkie pociągi dalekobieżne przejeżdżające przez Bydgoszcz Główną linią 131 w kierunku parzystym postój handlowy miały przy peronie piątym na torze nr 12. Kilka lat temu prosta optymalizacja sygnalizacji pozwoliła nawet zwiększyć prędkość wjazdu na ten tor z kierunku Maksymilianowa.
Tymczasem na zdjęciu widzimy skład "Mieszka" stojący przy peronie drugim - na pilsko-toruńskiej stronie bydgoskiej stacji. Dzieje się tak dlatego, ponieważ w wyniku przeprowadzonej modernizacji peron nr 5 został poważnie skrócony, co było podyktowane koniecznością pozostawienia drogi dojazdowej do dworca wyspowego od strony dawnej lokomotywowni, obecnie terenu zakładów PESA. PKP obiecuje, że peron piąty wróci do dawnej długości, jak zostanie wytyczona nowa droga dojazdowa do dworca wyspowego. Oczywiście będą to dodatkowe koszty, bo mając do dyspozycji 200 milionów złotych nie można było o tym pomyśleć i zrobić tego od razu!!! Za to wymyślono dziesiątki wyświetlaczy, jak ten na peronie po lewej, który wyświetla tylko obrazki i konsumuje pewnie niezłą ilość energii elektrycznej. Na kolorystykę obudowy tego oraz innych ekranów lepiej zsunąć zasłonę milczenia. Jak również na cel zbudowania tak okazałego budynku frontowego, który od 5 metrów nad ziemią w górę nie służy zupełnie niczemu, może tylko tak jak wyświetlacze - konsumpcji energii elektrycznej. "Po co jest ten miś? Nikt nie wie po co, więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta." itd, itd ... |
| Słowa kluczowe: |
EP07, EP07-1025, EP07-1065, Bydgoszcz Główna, Kujawsko-Pomorskie, pasażerski, IC, intercity, PKP Intercity, lato, D29-131, D29-18, D29-356, Mieszko |
| Data: |
12.09.2017 10:51 |
| Wyświetleń: |
2661 |
| Wielkość pliku: |
679.2 KB | 1200x800 px |
| Dodał: |
matej |
|
|
Dalej »
|
|
 |
|

|
|
| Komentarze |
Lucjan Jeziorny
12.09.2017 16:02
|
Moim zdaniem, wielkim atutem budynku dworca w Bydgoszczy (na fotografii widoczny po lewej stronie), przy wszystkich mankamentach jest nawiązanie do jego wyglądu w przeszłości. To, że historia znalazła swoje miejsce w teraźniejszości jest w Polsce niezwykle rzadkie. |
|
prof_klos
12.09.2017 16:39
|
Z jednej strony - teren zyskał na estetyce. Z drugiej jednak ciężko nie zgodzić się ze słowami autora fotografii. Co gorsza, od kilku lat niemal każdy dworzec, przystanek, stacja wyglądają... tak samo!
To samo czeka za rok moją stację w Pabianicach. Różowe chodniki, ekrany akustyczne, multum wyświetlaczy, a nawet windę i przejścia podziemne gdzieś w jakiś sposób chcą "wcisnąć". I tak samo na okolicznych stacjach, przez co każda straci swój charakter (z całą pewnością poprzez mus korzystania z przejść podziemnych, których obecnie, po prostu nie ma także utraci na funkcjonalności).
Dobrze, że są jeszcze oazy, tak jak np. Zbąszyń, które sukcesywnie "przetrwały" okres bezdusznych modernizacji w niezmienionej, historycznej formie. |
|
filip r.
12.09.2017 17:55
|
Budowy udogodnień takich jak wysokie perony, windy, czy ekrany informacji pasażerskiej (ok, w Bydgoszczy z nimi na prawdę przesadzili) nie nazywałbym "bezdusznymi" modernizacjami tylko dotarciem cywilizacji na polską kolej oraz myśleniem o pasażerach, którzy mają prawo oczekiwać warunków na poziomie 21. wieku i w przypadku niezadowolenia łatwo mogą sobie znaleźć alternatywny środek transportu. Nie każdemu, np. osobom starszym, rodzinom z małymi dziećmi czy podróżnym z większym/ciężkim bagażem łatwo jest wsiadać z niskich i nierównych, ale za to "klimatycznych" peronów. Kolej ma służyć przede wszystkim podróżnym, a nie tylko mikolstwu.
W kwestii wyświetlaczy "konsumujących niezłą ilość energii elektrycznej": Radzę koledze zwrócić uwagę, że tutaj przynajmniej ekrany przy peronach, z których nie odjeżdża żaden pociąg, są wyłączone. Na niektórych innych kolejach, np. w Niemczech czy Szwajcarii wszystkie są włączone cały czas, nawet jeżeli z danego peronu przez cały dzień nie odjeżdża żaden pociąg. |
|
prof_klos
12.09.2017 19:08
|
Tak, tylko że obecnie przejście od dworca na peron drugi zajmuje 15 sekund, nawet z wózkiem z dzieckiem. Doliczyć do tego spacer 100 metrów, zjazd windą, czas oczekiwania... o ile ta w ogóle nie będzie zepsuta, bo tak w Łódzkiem, niestety, często bywa... to może być ciężko. Pomijając już to, że sierść lokalna na pewno dobrobytu nie dochowa i w mig wszystko zostanie zniszczone. :(
Dobrze, że wychodzimy z epoki kolejowego kamienia łupanego, ale dobrze też, aby za to szło porządne wykonanie, a zarazem szacunek ze strony użytkowników. Tylko taka symbioza ma szansę na znakomity wzrost znaczenia tego środka lokomocji, a w moim mieście wzrósł on gigantycznie po oddaniu do użytku ŁKA. Nawet na starej infrastrukturze! Zatem teraz będzie już tylko lepiej. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Swoją drogą, różowe wysokie perony są obecne na naszej kolei gdzieś od schyłku lat 90. Gdzie zapoczątkowano tę modę? Czy to nie było gdzieś na trasie BWE? |
|
Zgroza
12.09.2017 21:25
|
Ale Matejowi nie chodzi o udogodnienia. Chodzi o totalnie zmarnowane pieniądze na: budowę powierzchni biurowych i wind do nich, z których nikt nie korzysta. zmniejszenie liczby kas, ekrany do pokazywania reklam Budimeksu i inne kwiatki. |
|
Norbert
13.09.2017 00:20
|
Każdego drażni coś innego. Mnie na przykład – generyczna przeciętność znaków i użytej typografii, niezależnie od kontekstu architektonicznego. To nie jest tak że jednolitość projektów użytkowych jest zawsze dobra. W paryskim metrze, będącym wzorcem jeśli chodzi o funkcjonalność oznakowania, obowiązuje kilka różnych stylów dopasowanych do architektury. Nie mam nic przeciwko niebieskim tłom czy czcionce Myriad Pro stosowanej na polskich stacjach, ale mam wrażenie, że ich zestawienie z którymś z kolei starym dworcem (oczywiście z dodatkiem różowych płyt i kostki Bauma) w końcu mnie zabije. |
|
|
|
|
|
|