
To zdjęcie zostało automatycznie zmniejszone. Kliknij na obraz aby zobaczyć w pełnej rozdzielczości (1200x714).
| Opis: |
8. września 2016: Od poprzedniej wizyty w tym miejscu upłynęły niemal równo dwa lata. Przez ten czas chodził mi wciąż po głowie pomysł, by tam wrócić i sfotografować przynajmniej jeden z dwóch pociągów, które w ciągu doby przejeżdżają łącznicą wschód-zachód. W ubiegłym roku nie było na to szansy, ale postanowiłem spróbować tego lata. Mimo sporych zawirowań, jakie towarzyszły planowaniu wyprawy urlopowej 2016, udało mi się wpleść w marszrutę jednodniową wizytę w Awinionie. Bardzo byłem zadowolony, gdy okazało się iż w w pobliżu dworca Avignon TGV są dwa tanie hotele. To oznaczało, że nie będzie konieczne nocowanie w Marsylii, co rewelacyjnie uprościł cały wypad i pozwoli wyjechać z Bazylei po południu.
Budzę się o szóstej rano w malutkim pokoiku w hotelu F1, zbudowanym z kontenerów mieszkalnych. Za niecałą godzinę mam pociąg do centrum, w którym jestem jedynym pasażerem. Łapię autobus linii nr 4 i jadąc przez most nad zamglonym Rodanem, oglądam wschód słońca. Czwórka jak zawsze wlecze się koszmarnie, krążąc po osiedlach domków jednorodzinnych. Z przystanku końcowego przy centrum handlowym w Les Angles obieram kierunek na widoczne w oddali wzgórze, z którego zostało zrobione to zdjęcie. Początkowo idę drogą, którą wracaliśmy z Marcinem przed dwoma laty, jednakże w pewnym momencie po przejściu na drugą stronę torów skręcam w jedną ze ścieżek prowadzących między drzewami i krzakami. To jest swoisty fenomen tego miejsca - choć nie ma tutaj żadnych zabudowań, to przejścia pośród roślinności wskazują, że jednak te okolice są odwiedzane przez ludzi. W końcu docieram do południowo-wschodniego końca trójkąta i zaczynam się rozglądać skąd byłby optymalny widok. Mam jeszcze około dwóch kwadransów. Ostatecznie, będąc pewnym iż nie spotkam tutaj nikogo innego, przy ogrodzeniu torów zostawiam plecak i tylko z torbą foto postanawiam zaatakować szczelnie porośnięte krzakami pobliskie wzniesienie. Cel zostaje osiągnięty na klika minut przed odjazdem pociagu ze stacji Avignon TGV. Kadr jest zadowalający, aczkolwiek barierka na wiadukcie będzie częściowo zasłaniać skład. Trudno, jak mawia Jeżyk styk koła z szyną nie musi być widoczny, by zdjęcie było dobre. Po lewej stronie dostrzegam w oddali zamglony pałac papieski w Awinionie. Z awiniońskiego dworca KDP rusza TGV numer 9731 relacji Marseille St Charles - Barcelona Sants, jedyny taki w ciągu doby. Gdy wjeżdża na wiadukt, zaczynam co chwilę "strzelanie" seriami po 3-4 zdjęcia, by choćby na co którejś klatce czoło nie było zasłonięte przez słup trakcyjny. Długa ogniskowa niestety mocno je zagęściła. Po jednej z kolejnych serii naciskam spust migawki, kapiątka robi jedno foto i... stop. Co jest?! Chwila zastanowienia i przerażenie, bo po prostu bufor w aparacie się zapełnił, a elektronika nie nadąża ze zrzucaniem danych na kartę. Na tyle na ile jestem w stanie się (nomen omen) wstrzelić, fotografuję pojedynczymi klatkami, pełen obaw, że główny cel wizyty we Francji może zostać niezrealizowany. Skład serii RENFE 100 znika mi z oczu, a ja po zakończeniu zapisu danych na kartę biorę się za przeglądanie tego, co udało się na niej zarejestrować. Uff, wygląda iż szczęście po raz kolejny mi dopisało i teraz mogę się zająć śniadaniem, by po nim pozbierać rosnący tu obficie rozmaryn i porobić jeszcze trochę zdjęć TGV w tej okolicy. |
| Słowa kluczowe: |
Les angles, Avignon, Awinion, Prowansja Alpy Lazurowe wybrzeże, Provence-Alpes-Côte dAzur, lato, urlop 2016, RENFE SNCF TGV9731, RENFE 100 |
| Data: |
13.03.2017 22:07 |
| Wyświetleń: |
2549 |
| Wielkość pliku: |
784.8 KB | 1200x714 px |
| Dodał: |
Badworm |
|
| Producent: |
PENTAX |
| Model: |
PENTAX K-5 |
| Czas ekspozycji: |
1/1500 sec(s) |
| Wartość przysłony: |
F/8 |
| Czułość ISO: |
400 |
| Data wykonania: |
08.09.2016 08:45:46 |
| Ogniskowa: |
75mm |
|
| Komentarze |
filip r.
15.03.2017 12:26
|
Świetne zdjęcie, opis również się fajnie czyta. Myślę, że jest zrobione w dobrym momencie, miałeś więc naprawdę szczęście.
P.S.: Jeżeli innym razem będziesz przejeżdżał przez Bazyleę, to daj znać. ;-) |
|
|
|
|
|
|