| Opis: |
Białystok | 12.2015 | Cztery 2-suwowe "Gagariny" stoją przed halą wachlarzową białostockiej lokomotywowni. Bohater zdjęcia - ST44-949, oczekuje na biegu jałowym na wjazd do hali. Jak widać został naprawiony po wypadku i dorobił się dwukolorowego "pyszczka" z jednej strony. Pozostałe widoczne na zdjęciu lokomotywy niestety nie czekają na kolejne swoje służby. ST44-324 oczekuje naprawy, a ST44-1110 i ST44-2023 są odstawione z bardzo nikłymi szansami na powrót do ruchu. Poza widocznymi na zdjęciu, na terenie "szopy" stały jeszcze następujące egzemplarze: 163, 615, 700, 878, 1028, 1056, 1074, 1096, 1101, 1109. Co znajdowało się w hali? Tego nie wiem, ale podejrzewam, że jeszcze kilka egzemplarzy by się znalazło. Najsmutniejszym jest fakt, że wszystkie te wymienione przeze mnie lokomotywy (poza tytułową 949) są odstawione. W ruchu tego dnia na terenie całej sieci PKP znajdowały się maszyny o numerach: 089, 199, 282, 1081, 1083, 1099 i 1106. / Szczerze mówiąc nie dopuszczałem trochę do siebie myśli, że te dni kiedyś nadejdą i moja ulubiona seria lokomotyw w oryginalnej wersji, praktycznie zniknie z naszych szlaków. Tak dla mnie, jak i zapewne dla wielu miłośników kolei, kończy się w Polsce pewna epoka. Tak jak kiedyś parowozów, tak teraz dudniących i kopcących 2-suwowych "Gagarinów". |
| Słowa kluczowe: |
ST44, ST44-949, ST44-324, ST44-1110, ST44-2023, luzak, Białystok, podlaskie, zima, szopa |
| Data: |
20.02.2016 20:07 |
| Wyświetleń: |
4458 |
| Wielkość pliku: |
578.1 KB | 1024x683 px |
| Dodał: |
Filip Brzezinski |
|
|
Dalej »
|
|
 |
|

|
|
| Komentarze |
Jacek Jurkun
20.02.2016 20:23
|
Ale te malowanie tego 949 to komedia :p
399 (który zapewne znajdował się w środku hali) jest praktycznie tak samo upaćkany ;)
Co do ery gagarinów - chyba nikt się nie spodziewał, że to wszystko w takim szybkim tempie się potoczy... |
|
Goral
20.02.2016 23:00
|
A era SU45?
EU06?
Bip?
Ba, a nawet i bonanz, bohunów oraz - kurczę, nie myślałem, że to kiedykolwiek napiszę (!) - niezmodernizowanych EN57 ze skajowymi siedzeniami? |
|
Antoni Mężyński
21.02.2016 12:27
|
W szopie zapewne stał jeszcze 1112 (stoi tam już od dłuższego czasu) i uszkodzony 862. |
|
Bodek
22.02.2016 13:36
|
Szybko?! Rozumiem Wasz punkt widzenia, ale ja pamiętam jak już w pierwszej połowie lat 90 odstawiono większość ST44 i publicznie zaczęto podważać ich przydatność na PKP.
Do 2000 roku na złom poszła pewnie połowa ówczesnego ilostanu ST44 i nic nie wskazywało, że jakikolwiek gagarin w ogóle tę rzeź przetrwa.
Wtedy przedstawiana strategia dla taboru spalinowego zakładała remonty i dalsze użytkowanie wyłącznie serii ST43, którą stopniowo zaczęto delegować w rejony dotychczas zdominowane przez ST44 - np. Gdynia, Olsztyn, Szczecin, itp.
Dobrze więc, że do dziś możemy nasze oczy cieszyć choć tymi nielicznymi egzemplarzami ST44, bo naprawdę nie wiele brakowało. |
|
rs
22.02.2016 22:28
|
Zgadzam się z Bodkiem, renesans dwusuwowych gagarów trwa już od ładnych wielu lat, dodatkowo jest to bardzo popularna seria poza granicami Polski, podczas gdy inne serie pojazdów znikają błyskawicznie. Obawiam się, że niebawem jedynym zachowanym sprawnym fiatem będzie egzemplarz Unikolu, SU46 też raczej niedługo będzie nas cieszyć, ET21 klasyczne itp. |
|
Jaco
23.02.2016 15:31
|
Jak dobrze pamiętam, to "sądnym" rokiem dla ST44 był 1998. Wówczas skreślano Gagariny z inwentarza PKP w sposób hurtowy. Znaczna ilość w latach 1999-2001 została fizycznie pocięta w Imbramowicach, gdzie "poległo" ok. 200 maszyn (!), ale należy pamiętać, że wiele lokomotyw cięto w macierzystych szopach, bo firmy z okolic węzła Jaworzyna Śląska posiadały brygady "lotne". Potem po 2001 roku cięcie lokomotyw ogólnie znacznie ustało... |
|
|
|
|
|
|