| Opis: |
Słoneczne popołudnie 22. lipca 2008 roku: jednostka serii Y (zwana "Lynette") składająca się z członów Ym31 i Ys45 oczekuje godziny odjazdu na stacji Tranbjerg. Z powodu prac torowych na tej linii pociągi z Aarhus kursowały właśnie tylko do Tranbjerg a dalej do Odder obowiązywała zastępcza komunikacja autobusowa. Przewoźnik to Odderbanen (HHJ). Ciekawe kiedy doczekamy się tych całkiem przyjemnych jednostek u nas... |
| Słowa kluczowe: |
Dania, Tranbjerg, Aarhus, HHJ, Odder, Odderbanen, Lynette, lato, Ys45, Ym31, remont |
| Data: |
16.09.2008 07:40 |
| Wyświetleń: |
4592 |
| Wielkość pliku: |
191.8 KB | 900x630 px |
| Dodał: |
Badworm |
|
|
Dalej »
|
|
 |
|

|
|
| Komentarze |
Kopernik
16.09.2008 09:17
|
podobnego "cudaka" ;) , tylko 3-członowego homologuje Arriva PCC |
|
Mateusz Niedziela
16.09.2008 10:25
|
Chwilę im to już zajmuj :) |
|
Splot
16.09.2008 12:20
|
Dziękuję za to zdjęcie! Mieszkałem w Odder przez 5 miesięcy w 2007. roku i to zdjęcie naprawdę przywołuje wspomnienia. Słyszałem, że linia jakoś w 2007. roku została zamknięta z przyczyn technicznych. Teraz widzę, że pociągi znowu kursują. W sumie IMO pora na remont była najwyższa. Nie wiem, czy jechałeś tymi pociągami. Ja w każdym razie tak i ciężko opisać, jak nami - pasażerami rzucało po całym składzie na łukach. No tragedia. Muszę przyznać, że do Aarhus jeździłem w 90% autobusami, bo były tańsze. :)
Masz może jakieś zdjęcia z Odder? |
|
matej
16.09.2008 16:15
|
Jest w tym pojeździe jakieś miejsce na przewóz rowerów? |
|
Przemas
16.09.2008 18:15
|
Mam nadzieję, że "igrek" w barwach Arrivy nie będzie mi zbyt często "wjeżdżał w obiektyw", bo nie ukrywam, że wygląd tego pojazdu nie przypadł mi do gustu ;) Jedyne co mi się w nim podoba to przeszklona kabina mechanika.
Co do homologacji - raczej w tym roku się jej nie doczekamy. W porównaniu z MR-ami to "Y" są trupami... Dużo jest przy nim roboty, wymieniane części szybko się zużywają i nawet za wiele jazd próbnych ten pojazd nie miał. |
|
Badworm
16.09.2008 20:38
|
@Kopernik: wiem, dlatego napisałem "kiedy" a nie "czy" :)
@Splot: pierwotnie chciałem zaliczyć całą linię Aarhus-Odder ale gdy się dowiedziałem, że jest remont i na większości trasy kursuje KKA to ograniczyłem się tylko do czynnego odcinka Aarhus-Tranbjerg. Było całkiem przyjemnie choć te raptem 10 minut jazdy nie pozwoliło bardziej "poczuć" na ile wygodnie jeździ się "ygrekiem". O fatalnym stanie tej linii czytałem tutaj jeszcze przed wyjazdem do Danii i specjalnie na to zwracałem uwagę - nie stwierdziłem na tyle złego stanu nawierzchni, by dawało się to jakoś odczuć w trakcie jazdy. Nie jestem pewien czy bilety strefowe z Aarhus sięgają aż do Odder - jeśli tak to chyba cena za przejazd autobusem i pociągiem powinna być taka sama?
@matej: typowych wieszaków/stojaków nie ma ale myślę, że w przedsionku przy przejściu między członami by się kilka rowerów zmieściło. Tutaj można obejrzeć jak ta jednostka wygląda w środku:
1 2 3
@Przemas: o gustach się nie dyskutuje ale osobiście wolę coś takiego niż np. SN81 - brzydkie, pozbawione jakiejkolwiek aerodynamiki pudło. Inna sprawa, że w malowaniu Arrivy ta jednostka może prezentować się zupełnie inaczej - czerwień nadaje charakteru :]
Jednstka jest bardzo lekka: łączna masa wynosi tylko 54 tony (23,4 człon Ys+30,6 człon Ym), co przekłada się na naprawdę niezłe przyspieszenie. W obu członach jest w sumie 96 miejsc siedzących. Człony mają różny układ wnętrza - w Ym nie ma przedsionka za kabiną mechanika a za to ten przy przejściu międzyczłonowym jest znacznie większy.
Sama linia też jest dosyć interesująca - chyba wszystkie przystanki są "na żądanie" - z odpowiednim wyprzedzeniem pojawia się zapowiedź i należy nacisnąć jeden z przycisków "Stop" a na peronach umiejscowione są stosowne guziki, których przyciśnięcie powoduje się wyświetlenie na małym semaforze sygnału świetlnego, informującego mechanika, że na danym przystanku ma się zatrzymać. Wręcz perfekcyjnie zorganizowany był ruch na stacji Tranbjerg - w momencie, gdy w przyjeżdżającym składzie otwierają się drzwi to z przeciwnej strony peronu następny skład już startuje. W ten sposób nie udało mi się zrealizować pierwotnego planu czyli szybkiej przesiadki i błsykawicznego powrotu do Aarhus ale za to powstało powyższe zdjęcie :) |
|
Splot
16.09.2008 21:36
|
@Badworm: nie pamiętam już, ile kosztowały bilety. Wydaje mi się, że autobus z Aarhus do Odder kosztował 34, a pociąg 37 koron, ale teraz już nie jestem pewien. Inny środek transportu, więc pewnie umowa z "komuną" też inna: pamiętam, że autobusy działały na zasadzie taryfy strefowej (im dalej od Aarhus, tym wyższy numer strefy i droższy bilet). Natomiast nie wiem, jak było z pociągami. System mijanek - trzeba przyznać- był bardzo punktualny. Chciałem też napisać o tych przystankach na żądanie, ale mnie ubiegłeś. ?wietna sprawa doprawdy!
BTW: duńczycy mają fajne określenie na te pociągi: oficjalnie nazywają się Odderbanen, nieoficjalnie Oddergrisen, czyli "prosiak z Odder" :) |
|
|
|
|
|
|